728 x 90

Cudze chwalicie, swego nie znacie, czyli przedstawiamy ZSSW-30

Cudze chwalicie, swego nie znacie, czyli przedstawiamy ZSSW-30

Wojsko Polskie najwyraźniej cierpi na chroniczny nadmiar skromności. Zakupy z zagranicy ogłasza konferencjami prasowymi, zdjęciami na tle flag i cytatami o „historycznych chwilach”. O tym, co robi samo — milczy. Na szczęście my chętnie pomożemy…

Zacznijmy od zdjęcia, którym Wojsko Polskie się jakoś nie chwali: Andrzej Duda siedzi w środku KTO Rosomak, przy konsoli systemu ZSSW-30. Autor: Krzysztof Sitkowski/KPRP, styczeń 2020, Huta Stalowej Wola. Były prezydent wygląda na skupionego. Ma ku temu powody — to, przy czym siedzi, jest jednym z najlepiej zintegrowanych systemów uzbrojenia, jakie kiedykolwiek powstały w Polsce.

ZSSW-30 czyli Zdalnie Sterowany System Wieżowy kalibru 30 mm. Polska konstrukcja. Polska elektronika. Polskie oprogramowanie. Polska fabryka.

Opowiemy wam, co to jest, jak działa i co dokładnie widać na zdjęciu tytułowym — bo nikt inny przez 6 lat nie zadał sobie tego trudu.

Co to właściwie jest i dlaczego to ważne

ZSSW-30 to bezzałogowa wieża bojowa montowana na KTO Rosomak. „Bezzałogowa” oznacza, że nikt nie siedzi w wieży. Cała załoga jest w opancerzonym kadłubie, daleko od odłamków, i steruje całym uzbrojeniem przez ekrany i joysticki. To samo podejście, które NATO wdraża na nowych platformach bojowych — Polska wdrożyła je na własnym, krajowym sprzęcie.

System powstał w konsorcjum: Huta Stalowa Wola (lider), WB Electronics, Rosomak S.A. i Polska Grupa Zbrojeniowa. Bez Lockheed Martin. Bez Rheinmetall. Bez licencji z Seulu. Można?

Pierwsza partia trafiła do 21. Brygady Strzelców Podhalańskich 14 grudnia 2023 roku. Pierwsze bojowe strzelanie odbyło się 21 stycznia 2024. W lipcu 2024 podpisano kontrakt na kolejne 58 pojazdów za 2,6 miliarda złotych, dostawy są przewidziane na 2026–2027.

Co dokładnie widać na zdjęciu

Duda siedzi przy SKO — Stanowisku Kierowania Ogniem. To jest centralny mózg systemu: wszystkie sensory, wszystkie dane, całe uzbrojenie — tu się zbiega. Operator nie wychyla głowy przez luk. Nie patrzy przez celownik. Widzi pole walki przez kamery i termowizję, a system robi resztę.

Na zdjęciu widać trzy monitory i panel sterowania. Oto co dokładnie na nich jest.

Ekran centralny — widok operatora

Największy monitor, centralnie przed operatorem. Wyświetla obraz na żywo z głowicy optoelektronicznej GOC-1 NIKE z nałożonym HUD-em. Na zdjęciu system jest w trybie demonstracyjnym — kamera pokazuje wnętrze hali fabrycznej z ludźmi.

Górny pasek ikon

Na górze ekranu widać poziomy rząd kilkunastu małych ikon statusowych. Od lewej można zidentyfikować:

  • Ikony trybu pracy sensora — prostokątne symbole wskazujące aktywny kanał obrazu: kamera dzienna (oznaczana zwykle symbolem słońca lub „TV”) albo termowizja (symbol fali/temperatury). Aktywny tryb jest podświetlony, nieaktywny wygaszony.
  • Ikona zoom / skali — wskaźnik aktualnego powiększenia optycznego lub cyfrowego głowicy. Przy zmianie skali obserwacji zmienia się wyświetlana wartość.
  • Ikona autotrackera — status śledzenia celu. Gdy autotracker jest aktywny i śledzi cel, ikona jest podświetlona (często z animowanym znacznikiem). Gdy śledzenie jest przerwane lub niedostępne — wygaszona lub z symbolem błędu.
  • Ikona dalmierza laserowego — wskazuje gotowość i status dalmierza. Miga przy aktywnym pomiarze, stoi przy gotowości. Wartość zmierzonej odległości wyświetlana jest osobno w polu danych.
  • Ikona IFF (identyfikacja swój-obcy) — status interrogatora krótkiego zasięgu. Sygnalizuje, czy cel przeszedł weryfikację identyfikacyjną.
  • Wskaźnik trybu systemu — auto / półauto / ręczny. W trybie automatycznym system sam śledzi i może automatycznie angażować cele. W półauto — śledzi sam, ale czeka na potwierdzenie operatora. W ręcznym — operator prowadzi wszystko manualnie przez joystick.
  • Ikony uzbrojenia — po prawej stronie paska, symbole aktywnego uzbrojenia: armata 30 mm, pociski Spike LR, km UKM-2000C. Podświetlona ikona wskazuje, które uzbrojenie jest wybrane i gotowe.
  • Trójkąt ostrzeżenia — skrajnie prawa ikona na głównym ekranie, widoczna jako symbol trójkąta. Aktywuje się przy alarmach systemowych: awaria sensora, błąd zasilania, przekroczenie limitu amunicji.

Pole danych (dolna część ekranu)

Pod obrazem wideo widoczny jest pasek z danymi liczbowymi — w tym m.in. odległość do celu z dalmierza (na zdjęciu widać wartość liczbową w okolicach lewego dolnego narożnika ekranu) oraz znacznik czasu systemowego.

Ekran lewy — drugi kanał wideo

Częściowo widoczny po lewej stronie kadru. Wyświetla obraz z głowicy GOD-1 IRIS — głowicy dowódcy, niezależnej od głowicy operatora. Na zdjęciu widać na nim obraz z kamery (ludzie w hali) oraz identyczny pasek ikon u góry jak na ekranie centralnym.

To jest właśnie fundament trybu „hunter-killer”: dowódca widzi swoje pole walki na lewym ekranie, operator swoje — na centralnym. Obaj pracują równolegle. Dowódca oznacza cel — i jego współrzędne automatycznie „skaczą” na ekran operatora jako ramka śledzenia. Operator potwierdza i atakuje. Dowódca już szuka następnego.

Ekran prawy — taktyczny MFD

Wyświetlacz wielofunkcyjny otoczony ze wszystkich stron zielonymi podświetlanymi przyciskami-softkeys — łącznie kilkanaście przycisków na obwodzie ramki. Każdy przycisk fizyczny odpowiada jednej pozycji menu wyświetlonej przy krawędzi ekranu. Funkcje zmieniają się razem z aktywnym widokiem — dlatego przyciski są fizyczne (praca w rękawicach bojowych), ale logika jest programowalna.

Na zdjęciu MFD wyświetla ekran statusowo-konfiguracyjny:

  • Po lewej stronie ekranu — okrągła grafika: wygląda jak diagram układu wieży lub wskaźnik azymutu z zaznaczoną pozycją lufy. Okrąg z znacznikiem wewnątrz — klasyczna reprezentacja zakresu obrotu i aktualnego kierunku prowadzenia ognia.
  • Po prawej stronie ekranu — lista parametrów tekstowych: statusy podsystemów, wartości konfiguracyjne, stany gotowości (uzbrojenie, sensory, zasilanie, łączność). Każda pozycja listy ma wartość liczbową lub słowną (np. „OK” / „FAIL” / tryb pracy).
  • Górny pasek MFD — identyczny układ ikon jak na ekranie centralnym: tryb pracy, sensor, uzbrojenie, alarmy.

Zielone LEDy przy przyciskach softkeys sygnalizują dostępność danej funkcji w bieżącym kontekście — podświetlony = dostępny i aktywny, ciemny = niedostępny lub nieaktywny.

Panel przełączników — manual operatora

Pod monitorami, na pierwszym planie zdjęcia, widać panel twardych przełączników. To są fizyczne, jednoznaczne kontrolki do funkcji, które muszą działać natychmiastowo, bez przeklikiwania menu, w rękawicach, w ciemnościach, przy szarpaniu pojazdu.

Identyfikacja od lewej do prawej, na podstawie widocznych elementów i znanych wymagań funkcjonalnych systemu:

Rząd żółtych wskaźników/przełączników (górny):

Kilka żółtych podświetlanych przycisków w rzędzie — wskaźniki gotowości podsystemów lub przełączniki szybkiego wyboru trybu. Żółty kolor oznacza stan „gotowość” lub „uwaga” (nie błąd, nie OK — pośrednio).

Przełączniki toggle (środkowa sekcja):

Kilka dwupozycyjnych przełączników klapkowych — klasyczne wojskowe toggle switches. Typowe przeznaczenia w tym układzie: wybór źródła obrazu (kamera dzienna / termowizja), włączenie/wyłączenie dalmierza laserowego, włączenie autotrackera, przełączenie w tryb ręczny/awaryjny.

Elementy z czerwonymi osłonami / zabezpieczeniami:

Widoczne na panelu przełączniki z osłonami ochronnymi (klapkami lub pierścieniami). Standard w sprzęcie wojskowym dla funkcji, których nie wolno aktywować przypadkowo: zezwolenie na ogień (Fire Enable), awaryjne odcięcie zasilania systemu, inicjalizacja określonego podsystemu. Osłona wymaga świadomego ruchu — podniesienia klapki przed wciśnięciem przycisku.

Duży czerwony przycisk (dolna część panelu, lewy obszar):

Najbardziej widoczny element panelu — duży, okrągły, czerwony. Z dużym prawdopodobieństwem: STOP awaryjny / zatrzymanie systemu lub przycisk przerwania procedury. W systemach kierowania ogniem taki element oznacza „wszystko stop” — odcięcie zasilania armaty, przerwanie sekwencji odpalania, reset do stanu bezpiecznego.

Enkoder / pokrętło:

Widoczne pokrętło obrotowe — nawigacja po menu MFD lub regulacja parametrów numerycznych (np. nastawy zapalnika programowalnego, próg autotrackera). Szybsze i dokładniejsze niż klikanie softkeys przy zmianie wartości.

Joystick (manipulator główny):

Po prawej stronie panelu, trzymany przez operatora (widoczna dłoń Dudy). Manipulator z przyciskami na uchwycie — ręczne naprowadzanie głowicy w azymucie i elewacji, wyzwolenie dalmierza, przejęcie/zerwanie śledzenia autotrackera. W trybie awaryjnym lub ręcznym — jedyny sposób sterowania kierunkiem wieży.

Mały keypad (pod prawym monitorem):

Widoczny częściowo po prawej stronie panelu — mała klawiatura funkcyjna lub numeryczna. Szybkie wprowadzanie wartości, skróty klawiszowe do często używanych funkcji, potwierdzenia komend wymagających weryfikacji.

Czym właściwie strzela to coś?

Bezzałogowa wieża jest uzbrojona w trzy układy, wszystkie obsługiwane z tej samej konsoli:

Armata automatyczna Mk 44/S Bushmaster II kal. 30 mm.

Szybkostrzelność do 200 strzałów na minutę. Skuteczna donośność przeciw celom lekko opancerzonym — ok. 3000 m. Amunicja: podkalibrowa APFSDS (przebija transportery i BWP), odłamkowo-burząca HEI, programowalna z zapalnikiem czasowym (eksploduje w powietrzu nad okopami i za przeszkodami). Jeden naciśnięciem spustu system może zestrzelić drona, rozstrzelać lekki opancerzony pojazd lub wyczyścić okop z piechoty, której operator nawet nie widzi bezpośrednio.

Dwa pociski Spike LR.

Przeciwpancerne pociski kierowane, zasięg do 4000 m. Operator odpala i naprowadza z tej samej konsoli SKO — bez wychylania głowy, bez wychodzenia z pojazdu. Zdolne do rażenia czołgów przez górny pancerz w trybie ataku z lotu nurkowego.

Karabin maszynowy UKM-2000C kal. 7,62 mm.

Do celów miękkich i bliskiej obrony.

Całość w pełni stabilizowana, zdolna do prowadzenia ognia w ruchu. Wieża obraca się o ±175° w azymucie z prędkością ponad 100 stopni na sekundę.

A skąd wie, gdzie strzelać?

Bo ma dwie niezależne stabilizowane głowice optoelektroniczne:

GOD-1 IRIS — głowica dowódcy, z własnym monitorem
GOC-1 NIKE — głowica operatora, z własnym monitorem

Każda ma kamerę dzienną, termowizję i dalmierz laserowy (powyżej 10 Hz). Działają niezależnie — dowódca szuka następnego celu, gdy operator wykańcza poprzedni. Autotracker śledzi wskazany cel ciągle, kompensując ruch pojazdu, drgania i wiatr. Celownik stoi na celu niezależnie od tego, co robi Rosomak pod spodem.

Ale to nie wszystko. Ten artykuł wspomina o module sztucznej inteligencji EyeQ Land, który jest dopiero rozwijany i może być standardowo montowany w nowszych wersjach. Obecna wersja wygląda następująco:

A tak wygląda samo urządzenie (zdjęcie: Adam M. Maciejewski):

Ile tego jest i ile kosztuje

14 grudnia 2023 — pierwsza partia Rosomaków z ZSSW-30 trafia do 21. Brygady Strzelców Podhalańskich
21 stycznia 2024 — pierwsze bojowe strzelanie
8 lipca 2024kontrakt na 58 kolejnych pojazdów, wartość 2.6 miliarda złotych, dostawy 2026–2027

Konsorcjum: Huta Stalowa Wola (lider), Polska Grupa Zbrojeniowa, Rosomak S.A., WB Electronics.

Dlaczego więc Polacy o tym nie wiedzą?

Polska w ostatnich latach podpisała kontrakty na Abramsy, K2, K9, HIMARS-y, F-35 i dziesiątki innych zagranicznych systemów. Każdy zakup — konferencja prasowa, zdjęcia, cytaty o „bezpieczeństwie i sojuszach”. To jednak „zasługa” polityków, a dokładnie ich chęci autopromocji:

Natomiast ZSSW-30 — polska konstrukcja, polska elektronika, polskie miejsca pracy, polskie know-how — przez lata istniał głównie w branżowej prasie i na stoiskach MSPO.

Dlaczego? Bo politycy nie widzieli żadnego „politycznego złota” w promowaniu się na tle polskiego sprzętu.

A Wojsko Polskie? No cóż, jak to wojsko. Dla wojskowych decydentów, cywile to tylko wkładki mięsne: karnie służyć i w razie potrzeby ginąć w obronie ojczyzny – zapraszamy. Ale aktywnie partycypować w działalności tej ojczyzny, a więc co najmniej być na bieżąco informowanym o tym, co się dzieje – a to już za wysokie progi.

Dlatego właśnie staramy się choć trochę naprawić podejście tego państwa do swoich obywateli, na własny koszt robiąc research i publikując to, co państwo chciało przed Wami ukryć. Jeśli chcecie nam w tym pomóc, przesyłajcie do nas różne „ciekawe” materiały.

ps. Dziękujemy Jarosławowi Wolskiemu za naprowadzenie nas na zdjęcie tytułowe w wersji o podkręconej jasności, na którym widać o wiele więcej, niż na oryginalnej wersji udostępnionej przez KPRP.